"Motywacja jest tym, co pozwala ci zacząć, nawyk jest tym, co pozwala ci wytrwać."
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ogórek konserwowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ogórek konserwowy. Pokaż wszystkie posty

środa, 23 marca 2011

TWAROŻEK Z ŁOSOSIEM i korniszonami

Nie za dużo miałam ostatnio czasu na pisanie i fotografowanie, właściwie wcale, ale na jedzenie i owszem.:) Z tym że po swojemu to głównie śniadań i kolacji, natomiast resztę posiłków przez cały ostatni tydzień jadłam przeważnie poza domem w sposób bardzo, ale to bardzo tradycyjnie polski.:)

Było więc smacznie, jednak średnio zdrowo i mega kalorycznie - a już zwłaszcza dzisiaj, czego skutki z pewnością odbiją się jutro na wadze.

- "Nic to" - jak mawiał (notorycznie) pułkownik Wołodyjowski i jak powiedziała (tylko raz, za to pamiętny) moja szkolna koleżanka Hania po zaliczonym upadku ze schodów w kawiarni.
Długa i szeroka spódnica, w którą wówczas ubrana była Hania, w trakcie ślizgowego lotu tejże zmieniła nagle kierunek i miast dolnej, zasłoniła górną część tułowia koleżanki, wraz z jej głową, całą resztę zaś odsłoniła do przysłowiowego cna.

A pora, trzeba Wam wiedzieć, czerwcową była, więc cno - stosownie - super skąpe.

- "Nic to" - powiedziała wtedy właśnie Hania natychmiast wstając.
Po czym wyprowadziwszy na prostą zbłąkaną spódnicę, omiotła obecne w kawiarni towarzystwo pogardliwym spojrzeniem i wyszła z lokalu z dumnie podniesioną głową.
Nie jak kobieta upadła, ale najprawdziwsza dama.

Takie mam właśnie wzorce - najlepsze - pana Wołodyjowskiego i Hanię.
I powiem, jak oni - "nic to", i na dzisiejszą kolację zaserwuję sobie duuużo białka w formie twarożku z łososiem, i będę chudnąć.
Od jutra.:)

Wartość energetyczna potrawy wynosi ok. 220 kcal.
Ponieważ kolację jem zawsze bez chleba, do jej sporządzenia użyłam nie łososia sałatkowego, a elementów tzw. łososiowych brzuszków; mimo, iż tłustsze, w bezpośredniej konsumpcji są jednak o niebo przyjemniejsze.:)

Składniki:
  • 120 g chudego twarogu /użyłam twarogu 0% tłuszczu z Piask/
  • 50 g jogurtu naturalnego /użyłam jogurtu 0% tłuszczu Jovi/
  • 40 g wędzonego łososia drobno pokrojonego
  • 3 pokrojone na plasterki korniszony
  • sól
  • pieprz
  • opcjonalnie do przybrania plasterek ogórka i 2 wąsy szczypiorku
Wykonanie:
  1. Twaróg starannie rozgnieć, połącz z jogurtem, dopraw solą i pieprzem.
  2. Dodaj łososia i korniszony, i dokładnie wymieszaj.
Gotowe!



Bardzo smacznego!

Przepis dodaję do akcji Kingi -> Ryby!!!

piątek, 18 lutego 2011

SAŁATKA WŁOSKA

Z sałatkami jest tak, że bardzo je lubię.:)
Jednakże, ponieważ nie wiedzieć czemu rzadko która, z tych zrobionych własnoręcznie naprawdę mi smakuje, najczęściej bywa, że tuż przed wypróbowaniem jakiegoś nowego przepisu ogarnia mnie zwątpienie, w wyniku czego przepis ląduje na półce a ja... robię ukochaną sałatkę z -> brokuła.
Scenariusz ten powtarza się już jakiś czas. 
Chyba nie jestem zwierzęciem sałatkowym. 
Kosztowało mnie naprawdę sporo odwagi, żeby na forum publicznym zaprezentować debiutancką sałatkę, dlatego nie ukrywam, że jestem z siebie dumna.:)
A przy okazji bardzo zadowolona, bo sałatka wyszła prze-py-szna.:)
Na pewno będę do niej wracać.:)
Brokuł odsapnie.;)

Sałatki idealnie wpisują się w dietowy schemat, pod warunkiem, że nie toną w majonezie. 
Jednak jeśli nie toną, to zwykle nie są już tak smaczne. 
Radzę sobie z tym dylematem w ten sposób, że używam majonezu ze zmniejszoną zawartością tłuszczu, wymieszanego pół na pół z niskotłuszczowym serkiem homogenizowanym. Taka kombinacja sprawia, że:
- sałatka jest odpowiednio wilgotna,
- majonez - całkiem dobrze wyczuwalny, a 
- dressing ma o ok. 70% kalorii mniej! 
To kolosalna oszczędność. Trudno uwierzyć, ale w tym konkretnym przepisie aż 450 kcal!


W rezultacie ogólna wartość energetyczna naszego dania, dzięki temu jednemu, prostemu zabiegowi, wynosi zaledwie ok. 850 kcal.
Oczywiście można by ją jeszcze zmniejszyć - zastępując kurczaka pieczonego, np. gotowaną piersią, ale czy to by była jeszcze tak samo dobra sałatka - tego nie gwarantuję.:)

I ostatnia uwaga - ze względu na swój skład sałatka włoska doskonale nadaje się na II śniadanie (jeśli tylko mamy możliwość przechowania jej w chłodnym miejscu).

Składniki:
  • 4 średnie marchewki
  • 1 średnia pietruszka
  • 1 mały seler
  • 1 kostka bulionu z oliwą z oliwek i ziołami
  • 1/2 małego, pieczonego kurczaka (może być też wędzony)
  • 1 duże, kwaskowate i kruche jabłko /polecam odmianę Topaz/
  • 5 korniszonów (może też być ogórek konserwowy albo kiszony)
  • 1 duży, rozgnieciony ząbek czosnku
  • 1 mała puszka zielonego groszku
  • 1 czubata łyżka majonezu light
  • 1 czubata łyżka niskotłuszczowego serka homogenizowanego /użyłam serka Pilos 3%/
  • sól
  • pieprz

Wykonanie:
  1. Marchewkę, pietruszkę i selera obierz, wrzuć do garnka, zalej wrzątkiem w takiej ilości, żeby woda przykryła warzywa, dodaj kostkę bulionową i gotuj pod przykryciem, na małym ogniu ok. 20 minut, dopóki warzywa nie zmiękną.
  2. Kurczaka obierz ze skóry, mięso oddziel od kości i pokrój w kostkę.
  3. Pokrój w kostkę obrane wcześniej jabłko, korniszony i - po ostudzeniu - ugotowane warzywa.
  4. Wszystkie składniki połącz w dużej misce. Dodaj czosnek, zielony groszek, majonez i serek. Całość dopraw i starannie wymieszaj.
  5. Sałatkę podawaj lekko schłodzoną.

Gotowe!

Bardzo smacznego!
Źródło -  "Biedronka"

Blog jest obecny w serwisie

TOP 10 ostatniego miesiąca