"Motywacja jest tym, co pozwala ci zacząć, nawyk jest tym, co pozwala ci wytrwać."
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maliny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą maliny. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 17 kwietnia 2011

Maturalny KOKTAJL ŻURAWINOWY Z BURAKÓW I MALIN

Oczywiście wcale nie musi być koniecznie maturalny.
Sprawdzi się również jako sesyjny, seniorski, wzmacniający, odchudzający czy regeneracyjny - jego właściwości adaptacyjne są jak widać imponujące.:)
Walory smakowe tudzież.:)

Ale zacznę od tego, jak do niego doszło.:)

Choć lubię warzywa, nie lubię soków warzywnych. Żadnych. Maliny jem i owszem, ale bez entuzjazmu - z racji ich pesteczek. A soku żurawinowego dotąd nawet nie próbowałam. Słyszałam jedynie, że choć nieziemsko zdrowy, jest kwaśny niczym ocet. 
Wyglądało więc na to, że przepis na ten koktajl jest u mnie bez szans.

A jednak zaryzykowałam.
Ze względu na E., którą kilka dni temu zobaczyłam o 6.15 rano w piżamie przed blokiem, bo jak mi powiedziała - musiała wyjść się przewietrzyć. 
Hmm... Tuż po wstaniu... 
Dla mnie był to widoczny sygnał, że jej przeforsowany nauką plus mnóstwem innych zajęć organizm potrzebuje czegoś specjalnego. 

Pomyślałam o koktajlu - gęstym, przecierowym, mętnym - najlepszym, najbogatszym źródle fitoskładników. 

Ujęła mnie barwa właśnie tego - musiał być jakiś niezwykle ważny powód, dla którego natura wysiliła się aby wyposażyć tworzącego jego podstawę buraka w tak nasycony, głęboki kolor. 
I owszem, tych powodów jest nawet kilka, a nazywają się antocyjany.

Nie będę tu cytować całych akapitów opisujących dobroczynne działanie antocyjanów na zdrowie, bo wszystkie te informacje są dostępne w necie, napiszę tylko, że związki te zawierają głównie owoce i warzywa o ciemnoczerwonej i granatowej, niemal czarnej barwie, wśród których znajdują się właśnie trzej główni bohaterowie koktajlu maturalnego - obok buraka jeszcze malina i żurawina.

Najczęściej po źródła antocyjanów powinny sięgać osoby:
- żyjące w pośpiechu i stresie
- których układ odpornościowy narażony jest na duże przeciążenia
- intensywnie pracujące umysłowo
- chcące wspomóc działanie swojego układu trawiennego i wyregulować przemianę materii.

Coś mi się tak wydaje, że nie ma wśród nas nikogo, kto by się do tego grona nie załapywał, nawet jeśli za 3 tygodnie nie będzie zdawał matury.:)


Ale ponieważ blog jest dietetyczny, więcej miejsca poświęcę tu stricte redukcyjnemu aspektowi zagadnienia.

Zawarte w soku z buraka związki wykazują działanie detoksykacyjne - odtruwają jelita, wątrobę i nerki, działają krwiotwórczo a także wyjątkowo silnie zasadotwórczo, co  nie tylko usprawnia układy - trawienny i moczowy ale je wręcz uzdrawia.

Jedną z głównych przyczyn otyłości jest bowiem kwasica metaboliczna - stan nierównowagi kwasowo - zasadowej organizmu spowodowany zbyt wysoką podażą produktów powodujących jego zakwaszenie, do których należą w pierwszej kolejności:

- biała mąka (kluski, pierogi, naleśniki, ciasta, pszenne pieczywo)
- mięso (wołowina, jagnięcina, wieprzowina, drób)
- gazowane słodkie napoje
- cukier
- sól

czyli wszystko to, czego zwykle poważnie nadużywa osoba mająca kłopoty z wagą, abstrahując od problematyki kaloryczności tegoż.

No i skoro już zaczęłam ten obszerny temat, to może dodam, że silnie zasadotwórcze są z kolei:

- owoce (cytryny, mango, suszone morele, limonki, melony, winogrona, kiwi, gruszki, ananasy, rodzynki)
- warzywa (buraki, szparagi, endywia, pietruszka)
- zioła (rzeżucha)

W zdrowej, zrównoważonej diecie stosunek produktów zasadotwórczych do kwasotwórczych powinien wynosić 4:1. Gdyby skutkiem zaburzenia tych proporcji była jedynie otyłość, byłby to mały pikuś, niestety jest nim gros chorób, na które zapadamy i które są następnie główną przyczyną naszej przedwczesnej śmierci.

Wracając do tematu.
Maliny w diecie redukcyjnej to głównie błonnik (więcej z polskich owoców mają go już tylko porzeczki) i przyśpieszające metabolizm pektyny, o czym teraz już może rozpisywać się nie będę, bo nie skończyłabym tego postu do Świąt. 
Bożego Narodzenia.:)

Żurawina to w ogóle owoc - legenda. Dla diety redukcyjnej zasłużył się jako słynny pogromca tłuszczu i likwidator cellulitu, a jego działanie zostało dokładnie opisane w książce Ann Louise Gittleman " Plan wypłukiwania tłuszczu".
Niestety mój koktajl został pozbawiony jego siły rażenia, ponieważ dodałam do niego cukier w postaci zaprawy pomarańczowej.

W mojej opinii jednakże było to posunięcie absolutnie niezbędne.
Koktajl okazał się bowiem nie tylko kwaśny jak jasna (...) - znaczy - mocno kwaśny, ale też nieznośnie buraczany i w wersji z oryginalnego przepisu wydawał mi się po prostu nie do przełknięcia. Tymczasem dodatek soku pomarańczowego dokonał wręcz cudu - oba smaki łagodnie się przeniknęły i zabrzmiały ze sobą nadzwyczaj czysto i zgodnie - dając efekt wręcz doskonały! Tak doskonały, że mam ochotę na więcej, na całe mnóstwo koktajlowych eksperymentów - w końcu nie tylko maturzystom przydaje się od czasu do czasu solidny energetyczny kop.:)

Wartość kaloryczna koktajlu nie została przeze mnie określona. Podaję ją za przepisem - 360 kcal + 130 kcal zaprawa pomarańczowa, czyli razem ok. 490 kcal/750 ml.

Składniki:
  • 2 średnie buraki (ok. 500 g)
  • 60 g malin
  • 1 szklanka niesłodzonego, schłodzonego soku żurawinowego
  • 1 szklanka jogurtu naturalnego niskotłuszczowego
  • opcjonalnie coś do dosłodzenia koktajlu /użyłam 4 łyżek zaprawy pomarańczowej/
Wykonanie:
  1. Nieobrane buraki umyj, następnie wrzuć do garnka, zalej wrzątkiem i gotuj w lekko osolonej wodzie do miękkości, ok. 50-60 minut. Odlej wodę, a buraki ostudź, obierz i pokrój na kawałki. 
  2. Do buraków dodaj maliny (zostaw 3-4 najładniejsze do przybrania) i sok żurawinowy, po czym całość zmiksuj blenderem lub w rozdrabniaczu na gładką masę.
  3. Koktajl przecedź do dzbanka przez sito lub durszlak odrzucając część buraczanych wytłoczyn i malinowe pesteczki. Dodaj jogurt (zostaw 1-2 łyżki do przybrania) i - ewentualnie jakąś substancję słodzącą. Starannie wymieszaj.
  4. Rozlej całość do 3-4 szklanek. Na wierzchu zrób kleks z jogurtu i połóż po 1 malinie.
  5. Podawaj natychmiast po przyrządzeniu.

Gotowe!


Bardzo smacznego!
Źródło - "Potęga warzyw"

Blog jest obecny w serwisie

TOP 10 ostatniego miesiąca