Ostatnio, podobnie jak Ania jadłabym tylko owoce i warzywa. Ania twierdzi, że to skutek przesilenia wiosennego i myślę, że ma rację - nasze organizmy po długich zimowych miesiącach karmione warzywami - przechowywanymi, mrożonymi, puszkowymi i hodowanymi w sztucznych warunkach - rozpaczliwie potrzebują pełnowartościowych witamin i wymagają to na nas wykazując wzmożone zainteresowanie różnego rodzaju sałatkami i surówkami.
Posłuchałam więc organizmu i (no i co? no i co niedowiarki? czyż rozsądek to nie moje drugie imię?;))... jest surówka - dla mnie nieprzeciętna, bo z brukselki (za którą dotąd nie przepadałam) i do tego jeszcze - surowej.:)
Surówkę tę zobaczyłam na stronie -> Joy i nie wiedzieć czemu nabrałam na nią naraz tak dzikiej ochoty, że już na drugi dzień przemierzyłam wzdłuż i wszerz całe miasto usiłując znaleźć brukselkę, nie będącą mrożonką. I - udało się! Wprawdzie trafiłam na ostatnie 40 dkg takiej już lekko podwiędniętej, ale najważniejsze, że była to jednak brukselka, a nie np. kapusta pekińska, którą to alternatywę zaczynałam powoli brać pod uwagę.:)
Jadłam ją do tej pory - brukselkę znaczy - praktycznie zawsze w jednej postaci - gotowaną w zupie jarzynowej - jakoś nigdy nie udało jej się wzbudzić mojego entuzjazmu na tyle, żebym zechciała z nią jakkolwiek poeksperymentować. Dopiero pomysł z konsumpcją tych małych kuleczek na surowo sprowokował mnie do działania.
Wartość energetyczna surówki bez sosu wynosi ok. 1400 kcal.
Sos w proporcjach które podałam, zawiera ok. 800 kcal, z tym, że do tej ilości surówki wystarcza go połowa. Resztę można przechowywać przez 1 tydzień w zamkniętym słoiku w lodówce i zużyć jako dressing do innej surówki.
Sos w proporcjach które podałam, zawiera ok. 800 kcal, z tym, że do tej ilości surówki wystarcza go połowa. Resztę można przechowywać przez 1 tydzień w zamkniętym słoiku w lodówce i zużyć jako dressing do innej surówki.
Składniki surówki:
- 1/2 szklanki zielonej soczewicy
- 75 g orzechów makadamia
- sól
- pieprz
- 4 szklanki surowej brukselki pokrojonej na bardzo wąskie paseczki
- 1 wąska cebulka dymka pokrojona na plasterki (część biała i zielona)
- 2 łyżki drobno posiekanej natki pietruszki
- 1 pokrojone w kostkę awokado
Wykonanie:
- Soczewicę zalej 1 i 1/2 szklanki gorącego bulionu z oliwy z oliwek i gotuj pod przykryciem na patelni, na wolnym ogniu około 30 minut, aż będzie miękka i wchłonie cały płyn. Pozostaw do ostygnięcia.
- Rozgrzej piekarnik do temperatury 180 stopni.
- Wyłóż orzechy na papier do pieczenia, spryskaj je olejem w sprayu, posól, popierz i piecz ok. 12 minut aż staną się złote i zaczną intensywnie pachnieć. Wyjmij je z piekarnika i pozostaw do ostygnięcia.
- Wszystkie składniki połącz bezpośrednio przed podaniem surówki.
Składniki dressingu:
- 1 świeży, bardzo dojrzały ananas pokrojony na kawałki
- 1/4 szklanki miodu
- 1/4 szklanki octu ryżowego
- 1 cebulka dymka posiekana bardzo drobno (tylko biała część)
- 1 mały zgnieciony ząbek czosnku
- 1 łyżeczka musztardy Dijon z ziarnami gorczycy
- 2 łyżki oliwy z oliwek z pierwszego tłoczenia
- sól
- pieprz
Wykonanie:
- Zblenduj ananasa, najlepiej w rozdrabniaczu, na gładką masę. Przecedź masę przez sito z rzadkimi oczkami lub durszlak odrzucając pozostałą najsilniej spienioną część (można ją skonsumować na miejscu;)).
- Do ananasowego soku dodaj wszystkie pozostałe składniki z wyjątkiem musztardy i oleju i jeszcze raz blenduj, przez dosłownie kilka sekund.
- Końcówkę blendera zamień na mieszadełka miksera. Miksując całą masę dodaj najpierw musztardę, następnie oliwę, którą wlewaj do sosu wąskim strumieniem, tak jak robi się to sporządzając majonez. Całość dopraw solą i pieprzem.
- Dressingiem polej obficie surówkę, starannie wymieszaj i natychmiast podawaj.
Z czym podawać:
Z uwagi na obecność w surówce soczewicy, można ją jeść bez żadnych dodatków, nawet bez chleba, choć wiadomo, że jak na surówkę przystało, smakowałaby w wielu różnych konfiguracjach.:)
Moje refleksje:
Surówka nie rzuciła mnie na kolana.
Nie z powodu tego, jakobym miała jakieś zastrzeżenia co do jej smaku, nie. Nie podobało mi się jedynie, że zbyt szybko zwilgotniała i zrobiła się papkowata, czego nie lubię.
Nie z powodu tego, jakobym miała jakieś zastrzeżenia co do jej smaku, nie. Nie podobało mi się jedynie, że zbyt szybko zwilgotniała i zrobiła się papkowata, czego nie lubię.
Może to wina niezbyt świeżej brukselki?
A może zamiast niej lepiej by było użyć jakiejś twardszej odmiany kapusty?
Nie wiem, ale z pewnością spróbuję jeszcze innych opcji.
Dodatek orzechów makadamia uważam za dotknięcie mistrza - gdyby nie ich cena (i - uwaga - wysoka kaloryczność!), pakowałabym je teraz z zapałem chyba do wszystkiego, do czego by się nadały - bardzo fajne orzechy!
Jeśli zaś chodzi o sos...
Moi Drodzy, ten sos to prawdziwa poezja smakowa, majstersztyk kulinarny, którego klasy nie da się wyrazić słowami, a przynajmniej ja się tego nie podejmuję...
Powiem jedynie, że wpadłam w niego po same uszy i już za nic nie dam się wyciągnąć.:)
Gotowe!
Bardzo smacznego!



