"Motywacja jest tym, co pozwala ci zacząć, nawyk jest tym, co pozwala ci wytrwać."
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą białko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą białko. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 14 czerwca 2011

SPAGHETTI Z PULPECIKAMI drobiowymi i sosem napoli

Kiedy się o człowieku mówi - pulpet - to się ma zwykle na myśli kogoś okrągłego, grubaska, albo i nawet tłuścioszka w porywach.
Kiedy się o pulpecie mówi pulpet, to się okazuje, że on wcale nie musi być ani okrągły, ani tłusty, ani nawet pulpet!

Na przykład to danie:


Gotowane chude indycze mięsko w kształcie nieforemnych wielościanów a - pulpet!

Do tego, że pulpet, doszłam nie od razu, tylko metodą eliminacji:

Kotlet mielony - potrawa z mięsa mielonego z dodatkami - smażona.

(Tu było najprościej, dalej wszystko się już komplikuje).

Klops - potrawa z mięsa mielonego z dodatkami  - smażona lub pieczona, może być również duszona lub gotowana, nadziewana lub nie.
Klops pieczony w rynience nadziewany gotowanym jajkiem nosi nazwę pieczeni rzymskiej.

(Hmm...)

Pulpet - potrawa z mięsa mielonego z dodatkami duszona lub gotowana.

(Uff! To jest to!)

Wszystko wskazuje na to, że zrobiłam pulpety.

Aczkolwiek tak w stu procentach pewna bym tego nie była, bo to, co pojawia się w necie po rzuceniu na Google przytoczonych  powyżej haseł przypomina bardziej klasyczną... miszkulancję, niż jakąkolwiek sensowną próbę ich wyjaśnienia.
Miszkulancję trochę w pierwszym, ale bardziej w tym drugim znaczeniu - w końcu nie do każdego mielonego mięsa dodajemy śmietanę, nieprawdaż?;)

Zastanawialiście się kiedykolwiek, ilu słów używamy nie mając pojęcia, co tak dokładnie oznaczają?

Dobrze, że kiedy mowa o spaghetti większość co o nim wiadomo nie budzi żadnych wątpliwości - to zarówno włoska potrawa jak i typ makaronu, to też trzeci bohater piosenki przygotowanej przeze mnie na akcję Magdy -> Jedzenie z muzyką w tle.

Teraz gdy przedstawiłam ich już w komplecie -> ziemniaka, spaghetti i -> banana - mogę ją wreszcie zilustrować nagraniem:



A Tobie, Goh, zanim coś zaraz napiszesz, w ripoście za poczynioną przeze mnie niedawno uwagę o muzycznych gustach;), spieszę czym prędzej donieść, że podobnie jak System Of A Down, tak i The Wiglles bynajmniej nie są moim klimatem - to tak, żebyś sobie nie pomyślała, że prezentując akurat Hot Potato mam jakieś warzywne fiu bździu w głowie - nie - nawet z tym teledyskiem na blogu, to nadal ta sama którą znasz, poważna i nobliwa ja Kapusta.
Robiąca poważne pulpety z poważnych lekkuchno miszkulanckich składników.;)

Składniki (porcja dla 4-6 osób):

Pulpety

  • 2 łyżki bułki tartej
  • 4 łyżki serka homogenizowanego niskotłuszczowego /użyłam 3% serka Pilos/
  • 500 g mielonej piersi lub udźca z indyka
  • 1 białko
  • 1 drobno posiekana mała czerwona cebula
  • 1 łyżeczka suszonego oregano
  • 1 łyżeczka innych suszonych ulubionych dowolnych ziół i przypraw np. tymianku i/lub bazylii, papryki
  • sól
  • pieprz
  • 1000 ml bulionu z warzyw
  • 500 g makaronu spaghetti pełnoziarnistego
  • parmezan
  • opcjonalnie listki bazylii do przybrania
Wykonanie:
  1. Do średniej wielkości naczynia wsyp bułkę i dodaj serek, zamieszaj i poczekaj aż bułka napęcznieje.
  2. Dodaj mięso, białko, cebulę oraz przyprawy i wyrabiaj masę tak długo aż zacznie odstawać od ścianek naczynia. Odstaw naczynie na parę minut do lodówki.
  3. Zagotuj bulion. Zmniejsz ogień do średniego. Zwilżonymi dłońmi formuj z połowy masy mięsnej kulki wielkości orzecha włoskiego (im mniejsze, tym smaczniejsze) i pojedynczo rzucaj na wrzątek. Poczekaj aż wszystkie kulki wypłyną, odłów je i przełóż do osobnego naczynia. Te same czynności powtórz z pozostałą częścią mięsa.


Sos napoli:
  • 1 łyżka oliwy z oliwek
  • 2 średnie cebule drobno posiekane
  • 3 zgniecione lub drobno posiekane ząbki czosnku
  • 1200 g pomidorów sparzonych, obranych ze skórki i pokrojonych na kawałki lub 3 puszki pomidorów krojonych
  • 1 łyżka świeżej drobno posiekanej bazylii
  • sól
  • szczypta cukru
Wykonanie:
  1. Rozgrzej oliwę w dużej patelni na średnim ogniu. Na patelnię wrzuć cebulę i czosnek - smaż do lekkiego zrumienienia, ok. 5 minut.
  2. Dodaj pozostałe składniki sosu oraz pulpeciki. Całość duś ok. 20 minut kilka razy mieszając aż sos zgęstnieje.
  3. Przygotuj makaron zgodnie z opisem na opakowaniu.
  4. Spaghetti podawaj gorące posypane parmezanem i przybrane bazylią.
Gotowe!


Bardzo smacznego!

piątek, 10 czerwca 2011

KOTLECIKI ZIEMNIACZANE Z KAPUSTĄ i karmelizowaną czerwoną cebulą

Najgorsze, jak człowiek ma lenia i mu się wtedy kapusty chce.

To znaczy, ja wiem, że może być jeszcze kilka gorszych rzeczy (np. jak myślisz, że masz ketchup/proszek do pieczenia/ocet (niepotrzebne skreślić), a go nie masz, albo jak stoisz nad patelnią z rozbitym jajkiem w rękach i wtedy nagle odkrywasz, że patelnia jest nieumyta), ale duet leń z ochotą na kapustę też potrafi nieźle dopiec - kto przeżył, ten wie, o czym mówię i na pewno będzie się ze mną solidaryzował w udręce.

Ochota ochoczo wertuje przepisy, a leniwiec przebrzydły marudzi - a to za długo się robi, a tu mięso trzeba dobre kupić, a tego to nikt więcej nie będzie jadł, itp., a czas leci, robi się coraz później i trzeba się  na coś zdecydować - koniec końców alternatywa jest jedna - jeść albo nie jeść.

No dobra - niech już będzie, że jeść.

Padło na kapustę z ziemniakami, a to dlatego, że mam zamiar wziąć udział w muzycznej akcji Magdy -> Jedzenie z muzyką w tle i te ziemniaki będą bardzo a propos, a właściwie tytułowym bohaterem znalezionego przeze mnie utworu, który zaprezentuję w następnym tygodniu, już po skompletowaniu całej jego obsady.:)


No to do miasta po kapustę.
Miała być włoska, co za pomysł - po włoską trzeba by chyba raczej do Włoch, więc jest polska, w Polsce południowo-wschodniej ogólnodostępna i w dodatku młoda - też coś.:)

Reszta składników kupiona już bez problemów, aczkolwiek zdobyć o tej porze stare ziemniaki wcale nie było łatwo - oferowało je tylko jedno stoisko na rynku; pan wydobył kilka sztuk spod sterty skrzynek, w zadziwiająco dobrej kondycji jeszcze.:)

A teraz będzie dygresja.

Muszę się przyznać, iż mam słabość do kapusty, ale bynajmniej nie kulinarną, bardziej... hmm... jakby to określić... frazeologiczną?
Otóż przez wiele lat, gdzieś do osiągnięcia pełnoletności, nazywana byłam w domu Kapuściną vel Kapustą. Przydomek ten wziął się z dość karkołomnego skojarzenia - rymu do mojego przekształconego imienia i z jego istnieniem wiąże się pewien stosunkowo zabawny epizod.

Otóż mając lat naście i wakacjując któregoś pięknego lata u wujka, na Mazurach,  wypłynęłam  byłam sobie hen hen daleko na jezioro, aż się tym oddaleniem zaniepokoiła moja mama. Stanęła przy brzegu i zaczęła mnie przywoływać: -"Kapusta! Kapusta!", co zdumiało wujka, jej brata, który dotąd nie słyszał tego przezwiska i go ze mną kompletnie nie kojarzył. Pyta więc taki zdumiony wujek mamę: - "Jadwiga, a gdzie ty tam kapustę widzisz?" Na co mama: - "No właśnie nie widzę, dlatego wołam." Wujka na to dictum tak przytkało, że ledwo zdołał wykrztusić: - "...kapustę...? ...wołasz..?" Niezwyczajny ton głosu brata pozwolił mamie zarejestrować absurd całej sytuacji, ale wyjaśnić ją i tak zdołała dopiero po paru minutach spędzonych na regularnym umieraniu ze śmiechu.:)

Dzisiaj jednak kapusta na bardzo poważnie, bo i ze starymi ziemniakami żartów nie ma, i w towarzystwie cebuli człowiek się prędzej popłacze, niż pośmieje.:)

Składniki:
  • 700 g mącznych ziemniaków
  • 1 obrany ząbek czosnku
  • 150 g kapusty włoskiej drobno poszatkowanej /użyłam białej/
  • 4 cebule dymki drobno pokrojone
  • 1 białko
  • sól
  • pieprz
  • 1 łyżka masła ghee
  • 1 łyżka oliwy z oliwek
Karmelizowana cebula:
  • 4 duże czerwone cebule drobno posiekane
  • 50 g cukru /użyłam brzozowego/
  • 1 łyżka białego octu winnego
Wykonanie:
  1. Ziemniaki obierz, pokrój na równe kawałki i ugotuj wraz z czosnkiem do miękkości (15-20 minut). Po odcedzeniu zgnieć na puree i pozostaw do przestygnięcia.
  2. Kapustę zalej wrzątkiem i zblanszuj, następnie odcedź i dodaj do ziemniaków wraz z dymką, białkiem i przyprawami. Całość starannie wymieszaj.
  3. Czerwoną cebulę z cukrem i octem wrzuć na patelnię i duś na małym ogniu bez przykrycia przez około 20 minut, aż wyparuje z niej niemal cały płyn, a ona stanie się miękka.
  4. Uformuj z ziemniaków 12 małych kotlecików (po 3 na osobę).
  5. Roztop masło i olej na patelni i smaż kotleciki z obu stron na małym ogniu do zrumienienia.
  6. Podawaj gorące ze skarmelizowaną cebulą.
Gotowe!
 Bardzo smacznego!
Źródło - "Szybko i smacznie - kuchnia wegetariańska"

Blog jest obecny w serwisie

TOP 10 ostatniego miesiąca